Idziemy Franek, ja i Hela
Walimy prosto tak jak trza
Franek katanę ma ortalionową
Bo dziś niedziela, kurwa fa
Franek katanę ma ortalionową
Bo dziś niedziela, kurwa fa
Spadziste loki ma Hela
I kształtne boki ma jak trza
I tylko Franek coś ponury
A Hela tym bardziej zła
I tylko Franek coś ponury
A Hela tym bardziej zła
No powiedz Franiu, Franiu, Franiu
Dlaczego jesteś taki zły
A Franek na to: zrywka na bambus
Bo ja to ja, a ty to ty
A Franek na to: zrywka na bambus
Bo ja to ja, a ty to ty
Lecz po chwili Franek z wolna
Splunął i rzekł: kurwa fa
To ty nie wiesz tego, bracie
Lech – Legia trzy do zera
To ty nie wiesz tego, bracie
Lech – Legia trzy do zera
Oj Franek, coś ty głupi
Nie przejmuj tym zbytnio się
Skoczymy jak za dawnych lat
Na jedną albo dwie
Skoczymy jak za dawnych lat
Na jedną albo dwie
Franek uśmiechnął się szczerze
I spojrzał w oczy głęboko me
Tak jest, powiedział, bo w życiu
Nigdy nie jest źle
Tak jest, powiedział, bo w życiu
Nigdy nie jest źle